#PRESS

Nasz pierwszy hashtagowy projekt to InterGerencje na flet, kontrabas, zespół kameralny i elektronikę, z premierą w Filharmonii Łódzkiej, która odbyła się na jesieni 2016 roku. Od tamtej pory regularnie hashtagujemy, a pomysłów i nowych działań wciąż przybywa. Hashtag Ensemble to jednolita formacja, ale złożona z grupy otwartych na nowe doświadczenia solistów. Możliwość indywidualnej interakcji z każdym z muzyków – i to nie tylko na płaszczyźnie pojedynczej partii w utworze, ale również w ramach bogactwa rozmaitych i odrębnych projektów, to rzadki przywilej.

(Adam Porębski )

***

Muzyka nowa, zwłaszcza kameralna, opiera się na zaufaniu. Zaufaniu wykonawcy do kompozytora, że jego partia, która grana solo wydaje się czasami wręcz niemuzyczna, we współbrzmieniu z całym zespołem nabierze interesujących muzycznych znaczeń. Zaufaniu kompozytora do wykonawcy, że wykona wszystkie działania, nawet te, które zdają się być napisane wbrew instrumentowi. Wreszcie, zaufaniu wykonawców między sobą, że w gąszczu dźwięków mogę oprzeć się na partii wiolonczeli czy fletu. Wzajemne zaufanie to podstawa pracy w Hashtag Ensemble. Jest to jeszcze istotniejsze, gdy kompozytor jest jednym z wykonawców i nie może słuchać swego utworu „z zewnątrz”. Wymaga to dużej dojrzałości, ale daje wyjątkową satysfakcję.

(Wojciech Błażejczyk)

***

„Każdy z opisanych utworów dostępny jest w internecie, ale wirtualny odsłuch nie może równać się z wykonaniem warszawskiego Hashtag Ensemble. To bardzo młody zespół, kilka razy wychodziłem z ich koncertów z mieszanymi odczuciami, ale w Polin grali na naprawdę najwyższym poziomie – ich interpretacje przebijają nagrania zespołów dostępne w internecie. Miejmy nadzieję, że nie spoczną na laurach i młodzi polscy kompozytorzy będą mieli dla kogo pisać nowe utwory.”

(Filip Lech)

***

Najpierw usłyszeliśmy „Night of the Four Moons” Crumba i był to Crumb zagrany bardzo dobrze, wszystkie te uczelniane okoliczności (secesyjna aula, zapach kurzu, skrzypiąca podłoga) dodawały mu uroku, młody zespół grał z zaangażowaniem, przygaszone światła sprawiały, że wyglądało to jak występ Sufjana Stevensa, który wpadł do akademii odegrać klasyka swojego kraju.

Rafał Wawrzyńczyk (dwutygodnik.com, Relacja z Poznańskiej Wiosny Muzycznej 2016)

***

 (…) ukazał się album „Visegrad Songs” Hashtag Ensemble – grupy zaprzyjaźnionych muzyków, twórczo łączących inspiracje klasyczne, folkowe i elektroniczne. Jak sami o sobie mówią: szukają własnych „brzdęków”. Jerzy Kornowicz, wieloletni szef Związku Kompozytorów Polskich, nazywa ich działania „poezjowaniem”. Można by dodać, że zespół poniekąd działa na rzecz umocnienia Trójkąta Weimarskiego(…) Muzycy dokonują instrumentalno-wokalnej dekonstrukcji i rekonstrukcji utworów. Za każdym razem według innego klucza, w innym składzie, klimacie i tempie, w innej aurze akustycznej; z poczuciem humoru. Za każdym razem wkraczają niejako do pustej przestrzeni i zapełniają ją kolejnymi składnikami sonorystycznymi, zapętlając rytmy, fragmenty melodii i frazy słów oraz sylab asemantycznych. Kreatywny rozkład dotyczy zatem także warstwy werbalnej, co w przypadku dobrze znanych pieśni Karłowicza robi piorunujące wrażenie. Płyta ma nieszablonową oprawę graficzną, a realizacja techniczna nagrania budzi podziw.

Hanna i Andrzej Milewscy. o płycie „Visegrad Songs” w magazynie „HiFi”, listopad 2015

***

Ogromne słowa uznania należą się muzykom Hashtag Ensemble za odwagę, otwartość i pomysłowość, które zaprezentowali na albumie. Na pewno jest to propozycja godna uwagi, ja cały czas do niej wracam i z każdym odsłuchem odkrywam coś nowego. Trzymam kciuki aby Opus Series nadal rozwijało się w tak intrygującym kierunku.

Rafał Zbrzeski o albumie „Visegrad Songs“ w magazynie Lizard (nr 19, listopad 2015)

***

Suita Warszawska II: Warsaw Music Wojciecha Błażejczyka – kompozycja na zespół instrumentalny, live electronics i film – oszałamiała. Projekt dofinansował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a zrealizował – Instytut Muzyki i Tańca. Kolejne tony i dźwięki wybrzmiewały, kontrastowały – rządzone dynamiką i żywiołowością Warszawy. Nietypowe rejestry, niebywałe przejścia z nizin do wyżyn – wprawiały w osłupienie, pewien rodzaj hipnozy. Kompozycja okazała się badaniem, EKG serca Polski. Melodie szumiały, były niczym wyrzuty krwi, kurcze, rozprężenia, tętnienia. Nieodzownym elementem tego, co słyszalne, stało się to, co widzialne. Obrazy – kadry miasta. Wspaniała reżyseria Mai Baczyńskiej, fenomenalne zdjęcia Zofii Goraj…

Brak mi słów. Suita Warszawska II jest zwyczajnie (niezwyczajnie) niesamowita, pełna sprzeczności – realna i nierealna, ostra a zarazem rozmyta. Wyłaniamy się z kosmicznych mgławic, by znaleźć się na Ziemi, w nadwiślańskiej stolicy. Sama nie wiem, co stanowi najistotniejszą część wizji – betonowa dżungla? A może… Niebo, Słońce i Księżyc – ich nieustanny, odwieczny ruch. Metropolie wymuszają życie w ciągłym biegu, niepewności – to wyczerpuje, pozbawia energii. Człowiek, by nie popaść w obłęd, by nie zatracić siebie i swego sensu, potrzebuje jakiejś stałości, opoki, pewności. Poczucie bezpieczeństwa i celowości zapewnia nam cykliczność natury, powtarzalność nocy i dnia, pór roku… Przez chwilę przestałam myśleć o codziennych troskach, o przyszłych obawach. Były tylko dźwięki i wizerunki.

Premierowo

W półtorej godziny po koncercie odbyła się premiera płyty Visegrad Songs grupy Hashtag Ensemble. Jeżeli lubisz tajemne mroki, nagłe rozbłyski, smugi, krążenie barw i fantazyjność – wszystko to na tej płycie masz. Ale jest też tu dystans, kultura opowieści i użytych środków – rodzaj klasyczności**. Ta muzyka to coś więcej niż oddawanie dźwięków, komponowanie. To żywe melodie codzienności, synteza wymiarów.

Anna Maria Motylska

Recenzja koncertu na Musica Elektronica Nova we Wrocławiu (17 maja 2015), portal skarbykultury.pl

***

Hashtag Ensamble to formuła stara jak świat: zdolni, ambitni młodzi ludzie różnych dyscyplin muzycznych – wykonawcy, kompozytorzy, dyrygenci, w tym ciała pedagogiczne, społecznicy i aktywiści – porozumieli się, aby razem realizować artystyczne powołanie. (…) Jednocześnie to, co wykonuje Hashtag Ensamble – jest nie tylko ambitne, ale i piękne. Ich nie interesują przeintelektualizowane współczesne dzieła. Chcą się sprawdzać, popisywać techniką, stawiać sobie nowe wyzwania, a jednocześnie – porozumieć się z publicznością, dać jej to, po co przychodzi się na koncert – radość, wytchnienie, poczucie obcowania z pięknym dziełem.

(…)

Instrumentaliści Hashtag Ensamble to jedni z najlepszych muzyków, jakich znam. Umiejętności i ekspresja flecistki Ani Karpowicz, perkusisty Leszka Lorenta czy pianisty Aleksandra Dębicza, że wymienię tylko trójkę reprezentantów zespołu – zapierają dech. Za każdym razem, gdy ich słyszę, mam wrażenie, że potrafią zagrać wszystko, że znają nawet te techniki, których jeszcze nie wymyślono.

(…)

Maciek [Nerkowski] – jakby to powiedziała młodzież – niszczy system. Zawłaszcza sobie całą scenę, cokolwiek dzieje się obok – jest dla niego tylko tłem. Powiedzieć o nim baryton, to nie powiedzieć nic. To artysta totalny. Opanował dokładnie wszystkie techniki współczesnego i klasycznego śpiewu, ale jest także doskonałym aktorem. Nie ma absolutnie żadnych zahamowań. I jakkolwiek to zabrzmi, to jednak w kontekście artystycznym ma wyłącznie pozytywny wydźwięk.

Kinga A. Wojciechowska. recenzja koncertu 15 marca 2015 z „Pieśniami Szalonego Króla” P.M. Davis w prestoomuzyce.pl

***

Większość prezentowanych kompozycji powstała na zamówienie muzyków, członków #ENSEMBLE – młodego zespołu, który wnosi mnóstwo świeżej, pozytywnej energii w wykonanie i promocję muzyki najnowszej.

(…)

o wykonaniu Tria na skrzypce, flet i altówkę Ignacego Zalewskiego

Tutaj instrumenty odbywają żywą rozmowę, jest gadatliwy flet (Ania Karpowicz), emocjonalne skrzypce (Kamil Staniczek) i uparta altówka (Aleksandra Demowska- Madejska), których wymianę zdań podziwiamy ze skupieniem godnym finałowego meczu o mistrzostwo świata w ping-pongu.

(…)

o wykonaniu Catuli Carmen VIII Ignacego Zalewskiego

Taki efekt wzmacnia niezwykle mocna, oryginalna i zapadająca w pamięć kreacja (także aktorska) śpiewającego głosem barytonowym Macieja Nerkowskiego, któremu towarzyszy na perkusji niesamowity Leszek Lorent (tego perkusistę trzeba zobaczyć w akcji!). 

(…)

Koncert zakończyła kompozycja „Levitation”, ciekawy formalnie utwór, wykonany z niezwykłą precyzją przez członków #ENESEMBLE.

Agnieszka Olek – Magazyn Presto.Prosto o muzyce. (Recenzja koncertu monograficznego Ignacego Zalewskiego w CSW, 24 maja 2014)

***

Zespół #ENSEMBLE, a właściwie jego część (Brzdęk Ferajna) tworzony przez młodych muzyków, entuzjastycznych i sprawnych, przestawił dwie improwizacje na temat „Hommage à Chopin” Andrzeja Panufnika. Były to, podobnie jak oryginał, wokalizy, ale z towarzyszeniem nieco większego składu – z udziałem Marty Grzywacz, sięgającej po rozszerzone techniki wokalne i z nadzwyczajną precyzją operującej głosem, flecistki Anny Ćwiek-Karpowicz, której paleta środków dorównywała śpiewaczce, pianisty Krzysztofa Kozłowskiego oraz akordeonisty Pawła Janasa. Artyści wykazali się konsekwencją w budowaniu jednolitego nastroju poszczególnych improwizacji i wyczuciem formy. 

Ewa Cichoń, Ruch Muzyczny, nr 6/2014. Recenzja z koncertu Panufnik #Revised, Podchorążówka, 17 maja 2014

***

 Całość absolutnie przyćmiły improwizacje „Brzdęk Ferajny” (Marta Grzywacz – wokal, Ania Karpowicz – flet, Paweł Janas – akordeon [taśma], Krzysztof Kozłowski – fortepian) oraz ubiegłorocznego zwycięzcy Transatlantyk Instant Composition Contest, Aleksandra Dębicza na tematy z utworów sir Andrzeja Panufnika („Homage a Chopin”, „Pentasonata”, „Old Polish Suite”). Ekspresja i pomysłowość wykonania wręcz nie pozwalały się skupić na towarzyszących muzyce subtelnych wizualizacjach.

(…)

#ENSEMBLE angażuje się w nowe formy prezentacji muzyki klasycznej i współczesnej i robi to z sukcesem – bezpretensjonalnie, szczerze, ze smakiem i z ogromnym ładunkiem ekspresji. Prawdopodobnie kluczem do funkcjonowania tego niemal perfekcyjnego mechanizmu jest lekka forma prezentacji, różnorodność składów, łączenie w repertuarze improwizacji i prawykonań muzyki współczesnej oraz zestawienie w muzyce kameralnej ogromnych scenicznych indywidualności.

Mając w pamięci niedawną II Konwencję Muzyki Polskiej i moderowany przez „Presto” panel „Sposoby promocji młodych wśród młodych”, możemy śmiało powiedzieć, że prezes patronującego zespołowi Stowarzyszenia #ART, Ania Karpowicz oczyszcza polską kulturę z grubej warstwy kurzu.

Maja Baczyńska – Magazyn Muzyczny Presto. Prosto o muzyce. Recenzja z koncertu Panufnik #Revised, Podchorążówka, 17 maja 2014

***

Ale kolektyw #ENSEMBLE ma także drugie dno. Młodzi muzycy chcą zmieniać polską rzeczywistość muzyczną. Chcą, żeby muzyka współczesna była obecna w naszym codziennym życiu. Koncert w Skwerze – miejscu, gdzie usłyszymy jazz, hip-hop, soul i inne gatunki muzyczne, to odpowiedź przecząca na pytanie, czy muzyka współczesna musi być tak hermetyczna. Otóż nie musi. Może być przyjemna, o czym przekonały się moje uszy.

Luiza Borowiec, Presto.Prosto o muzyce. O koncercie w Skwerze, 15 grudnia 2013 „DUX brzmi w trzcinie”